szukaj:
z ostatnich:

Édouard Manet. Wynalazca Nowoczesności

dodane 2011-06-23 (10:34)
  A A A
 


Kliknij na linki w tekście, a zobaczysz nowe - powiększone obrazy


MANET
Inventeur du Moderne
Musée d'Orsay
5 Avril – 3 Juillet 2011



To pierwsza we Francji od prawie 30 lat wystawa w całości poświęcona twórczości Édouarda Maneta: ale przez cały ten czas Manet był wciąż niejako odkrywany na nowo i reinterpretowany - by w końcu w tym roku ten wielki skandalista został pokazany w paryskim Musée d'Orsay jako człowiek, który w malarstwie wynalazł nowoczesność.

Édouard Manet (1832-1883) to jedna z najbarwniejszych postaci francuskiej sztuki XIX wieku. Po skandalu, jaki wywołał w 1863 roku swym słynnym ‘Śniadaniem na trawie’, wyobrażano go sobie jako rozpustnika o tłustych włosach, gnieżdżącego się na jakimś zakazanym poddaszu i szukającego jedynie towarzystwa sobie podobnych wyuzdanych kobiet i mężczyzn. W rzeczywistości trzydziestojednoletni wówczas Édouard Manet ‘był eleganckim uwodzicielem o złotych włosach (rzednących, od kiedy skończył 17 lat), nosił stylową jedwabistą brodę, miał przenikliwe, głęboko osadzone oczy i poruszał się nerwowym żwawym krokiem. Szeroki w ramionach i wąski w biodrach, ubrany jak spod igły – nosił dopasowane według najnowszej mody spodnie, żółte zamszowe rękawiczki, cylinder i szykowne wsuwane buty (…) Pełen ogłady i czarujący, był tematem rozmów swego kółka, do którego należeli uznani artyści (…)’ (Sue Roe: Prywatne życie impresjonistów, ISKRY 2007)

Niewątpliwie był mężczyzną bardzo skomplikowanym, prawdziwym paryżaninem i człowiekiem zamożnym. Był także miłośnikiem kobiecości - ale pozwolicie Państwo, że nie będę szerzej rozwijał tego tematu: zainteresowanych zapraszam do kwerendy, proszę poszukać w sieci, chociażby pod hasłami Suzanne Leenhoff, czy Méry Laurent.

Podczas tej wystawy w Paryżu zobaczymy wiele najgłośniejszych dzieł Édouarda Maneta. Zapraszam na parę z nich.

‘(…) W 1863 roku wysokie jury paryskiego Salonu nie przyjęło na tę najważniejszą w XIX wieku wystawę francuskiej sztuki najnowszego wówczas obrazu Édouarda ManetaŚniadania na trawie. Obraz został więc wystawiony w ramach tak zwanego Salonu Odrzuconych (Salon des Refusés).

Piknikowa scena z udziałem Victorine Meurent na pierwszym planie oraz dwóch elegancko ubranych panów ( szwagra artysty, Ferdinanda Leenhoffa i młodszego z braci Manet'ów, Eugène) – wzbudziła od razu niebywałe emocje wśród oglądających: samo miejsce było dla bywalców paryskich lasków łatwo rozpoznawalne, a zestawienie całkiem nagiej kobiety, jej bezwstydnie odważnego spojrzenia - z pochłoniętymi jakąś bardzo poważną rozmową młodymi mężczyznami - było po prostu dla zbyt wielu szokujące i wywołało ostry sprzeciw znawców i krytyków sztuki.

Prawie cztery wieki wcześniej bezwstydnie obnażone piersi karmiącej kobiety pokazał Giorgione – i to one po części natchnęły Maneta do namalowania tego obrazu. Ale spojrzenia obu Pań są diametralnie różne w swoim wyrazie. Obecnie spojrzenie pięknej Włoszki w czasie burzy oglądać można w Galeria Dell’ Accademia w Wenecji (…)

Olympia była kolejnym skandalem wywołanym przez Édouarda Maneta: w 1865 roku pokazał znowu nagą, rudowłosą Victorine Meurent w roli kurtyzany doskonałej: zimnej i prowokującej, obojętnej i zwycięskiej, obiecującej wielbicielom jakże wiele za jakże niewiele, na przykład tylko za różnobarwne kwiaty.

Kolory są bardzo ważne na tym płótnie: tonacja olimpijskiego ciała bardzo subtelnie współbrzmi w ostrym, dziwnym świetle z kolorami pościeli na łożu, a te z kolei z odcieniami ubioru ciemnoskórej służącej: ona sama – jej twarz, oczy, szyja i prawa dłoń - jest nieomal wtopiona w ciemne tło tej sceny, podobnie jak kot - inaczej niż u Tycjana; ale we włosach Olympii, tej romantycznej istoty, wyraźnie widać rozkwitły tam kwiat, symbol kobiecej wierności: a może to nawet fantazyjna kokarda w kształcie motyla?

Trzeba było jednak prawie pół wieku, aby pozwolono temu nieskromnemu obrazowi zawisnąć na stałe w najważniejszych salach paryskich muzeów. Sama OlympiaVictorine Meurent – stała się wkrótce potem zupełnie już inną kobietą. Pięknie malowała…

A jeszcze zupełnie wcześniej, w 1862 roku, Édouard Manet namalował portret słynnej tancerki hiszpańskiej, Lola de Valence. O tej Damie, Loli Melea, mówili Najwięksi: oto przyjaciel Maneta, Charles Baudelaire napisał wkrótce potem:

‘Entre tant de beautés que partout on peut voir,
Je contemple bien, amis, que le désir balance;
Mais on voit scintiller en Lola de Valence
Le charme inattendu d'un bijou rose et noir.’


Prawie cały wiek po Manecie (1948) cudowną Lolę de Valence utrwalił też wielki belgijski surrealista, René Magritte: pokazaliśmy Państwu jego wersję jakiś czas temu w Brukseli. Ale niecierpliwy Magritte rozebrał Lolę na swym płótnie całkiem do naga, zbereźnik jeden…

Ojej, rozgadałem się znowu o Kobietach na pięknych obrazach.. Zapraszam więc już na osiem wielkich dzieł Édouarda Maneta udostępnionych nam dla Państwa przez Musée d'Orsay w Paryżu. Życzę dobrych wrażeń.

Jan Guja, Fundacja Promethidion.eu

oceń
0
0
Podziel się

Wiadomości powiązane

Pierre-Auguste Renoir: Taniec dwojga ludzi
Claude Monet: Prorok Abstrakcjonizmu
Paul Cézanne

Zobacz więcej w serwisach WP

Studio

Wiadomości

LuxClub

Polonia



Opinie

Ocena: 0 [0]
collins01 [2011-06-27 06:24]

Geniusz
Ogladanie jego dziel to przezycie niepodobne do innych.Pozostaje w pamieci na zawsze

odpowiedz

Wywiady

Przed premierą Arabeli


Wywiad z reżyserem Pawłem Aignerem, reżyserem "Arabeli" więcej

Moda i obyczaje

Tragiczny koniec uczty polskiej


Jeszcze zanim nastały czasy saskie, w których sztukę picia doprowadzono do doskonałości, wiele było uczt, które kończyły się tragicznie więcej