Czekali na ten moment 50 lat. The Cure z pierwszymi Grammy w karierze
Po pół wieku kariery The Cure wreszcie doczekali się gramofonów. Zespół Roberta Smitha zdobył aż dwie statuetki Grammy - za najlepsze alternatywne wykonanie oraz album. To historyczny moment dla legendy brytyjskiej sceny.
The Cure zapisali nowy rozdział w swojej długiej historii. Podczas tegorocznej gali Grammy brytyjska formacja została nagrodzona w kategorii Best Alternative Music Performance za utwór "Alone". Singiel pochodzi z albumu Songs of a Lost World, który również został wyróżniony, tym razem jako najlepszy album alternatywny.
Zespół Roberta Smitha pokonał w swojej kategorii mocnych konkurentów, wśród których znaleźli się Bon Iver, Hayley Williams, Turnstile oraz Wet Leg. To szczególne zwycięstwo, biorąc pod uwagę, że mimo ponad 50 lat działalności The Cure nigdy wcześniej nie otrzymali Grammy. W przeszłości byli jedynie dwukrotnie nominowani za płyty "Wish" oraz "Bloodflowers".
"Bridgertonowie": Oto nowa para tego sezonu
Wdzięczność za wyróżnienie przekazał sam Robert Smith w oświadczeniu odczytanym podczas ceremonii. Artysta podziękował w imieniu całego zespołu - Simona Gallupa, Jasona Coopera, Rogera O’Donnella i Reevesa Gabrelsa oraz wszystkim osobom zaangażowanym w powstanie nagrodzonego materiału.
Tegoroczna gala Grammy, która odbyła się w Los Angeles, przyniosła nagrody w niemal setce kategorii. Wśród największych triumfatorów znaleźli się także Kendrick Lamar, Bad Bunny, Billie Eilish oraz Lady Gaga. Dla The Cure ten wieczór miał jednak szczególne znaczenie, po dekadach wpływu na alternatywną scenę wreszcie doczekali się branżowego potwierdzenia swojej pozycji.