Grafiki Bogusława Schaeffera

Obraz
Źródło zdjęć: © Inne

Od sześćdziesięciu lat Schaeffer intensywnie zasiedla nietknięte i niewyzyskane dotąd lub wręcz nieprzeczuwane przez innych obszary muzyki. Nieustannie penetruje, mnoży i udoskonala zasób środków technicznych, co w połączeniu z pomysłowością i łatwością tworzenia (o talencie Schaeffera wie każdy, kto choć raz się z nim zetknął) wyraża się w jego kolejnych innowacjach nie tylko w ramach nietypowych gatunków, ale głównie w sferze złożonego języka muzycznego. Jego warsztat kompozytorski kształtuje się pod wpływem własnych doświadczeń dramaturga, pisarza muzycznego i grafika oraz rozległych zainteresowań innymi dziedzinami sztuki, stąd nie dziwi przenoszenie do muzyki idei, technik, a nawet kierunków znanych w plastyce i malarstwie (kolaż, sfumato, sgraffito, asemblaż, surrealizm, happening)
. W ultrapolifonii, mikrotonalności, multifoniczności i scordaturze Schaeffer wprowadził nieznane dotąd faktury, zestawienia harmoniczne, posługując się wieloznacznymi motywami i niezależnymi liniami. W utworach kameralnych i
orkiestrowych – poza każdorazowo odmienną dyspozycją instrumentów – stosuje przebiegi kalejdoskopowo zmieniających się barw, często trudnych do słuchowego rozszyfrowania.
Tego rodzaju ekscesy materiałowe (a jest ich w twórczości Schaeffera mnóstwo) sprawiają, że jego muzyka wyrasta poza (czy nawet ponad) standardy. Owo niekonwencjonalne traktowanie tworzywa niemal w każdym utworze sprawia, że dotychczasowe dzieło muzyczne Schaeffera jest stylistycznie nieuchwytne, nie pozwala na to zarówno bogactwo idei, jak i mobilny arsenał wciąż na nowo wymyślanych technik kompozytorskich. Można natomiast wyłonić ogólne cechy charakteryzujące tę muzykę: liryzm, hipertrofia złożoności, anihilacja konwencji formalnych, subtelnie cieniowana dynamika i swoista rytmika. W wielowarstwowej, poliwersyjnej i na wskroś oryginalnej (zarówno w brzmieniu, jak i notacji) muzyce Schaeffera odbija się jak w zwierciadle bezkompromisowa, odważna droga wielkiego indywidualisty, który wierząc w niewyczerpany potencjał muzyki, poszerza jej horyzonty.
Dokonania Schaeffera są olbrzymie i nieocenione dla rozwoju muzyki współczesnej, przypomnijmy tylko niektóre, otwierające długą listę: stworzył pierwszą w świecie partyturę beznutową (Ekstrema), pierwszy w Polsce happening (Non stop na fortepian lub dwa fortepiany), kompozycję zapisaną wyłącznie za pomocą zasobu liter, cyfr i znaków dostępnych na maszynie do pisania (Kody), najwcześniejszy polski utwór z gatunku teatru instrumentalnego (TIS MW2), muzykę idiomatyczną (Howl, Symfonia w dziewięciu częściach) opartą na określonych kategoriach stylistycznych, w której przy totalnej negacji wysokości dźwięków i rytmu na pierwszy plan wysuwają się barwa dźwięku, ustalone rejestry oraz określone idiomy muzyczne. Ów niesłabnący do dnia dzisiejszego entuzjazm w odkrywaniu nowej muzyki budzi szczery podziw, wszak u (niewątpliwie starzejącego się) kompozytora inwencja zdaje się niewyczerpana, a rozmach twórczy stale wzrasta (wystarczy spojrzeć na spis jego dzieł).

Dramaturg
Schaeffer z natury swego talentu jest przede wszystkim kompozytorem, ale angażuje się również w inne działania interdyscyplinarne. Analizując jego twórczość teatralną, nietrudno zauważyć wpływ doświadczeń kompozytorskich. Być może fenomen Schaefferowskiego teatru tkwi m. in. w tym, że tworzony jest na prawach muzycznych (nikt dotąd takiego teatru nie urzeczywistnił poza Schaefferem, który jest jedynym w historii dramaturgiem-kompozytorem), bowiem polimorficzny język, tempo i przebieg akcji, wielowarstwowość wątków, symultaniczne sceny, struktura formalna, dobór i kumulacja odmiennych środków, sposoby budowania napięcia i wyrażania ekspresji mają wyraźnie proweniencję muzyczną.
Pierwsza pełnoobsadowa sztuka Webern powstała w 1955 roku. Aktualnie Schaeffer ma na swoim koncie 44 sztuki teatralne, tłumaczone na 17 języków, które grane są z dużym powodzeniem w kraju i za granicą. W ostatnich kilkunastu latach Schaeffer reżyserował niektóre z nich w Polsce i za granicą. Aktorzy i publiczność uwielbiają Schaefferowski teatr, który jest nieprzewidywalny, intrygujący, wieloznaczny, inteligentny, błyskotliwy, inspirujący i zmuszający do przemyśleń. Jednocześnie też dystans, ironia i specyficzny humor dramaturga powodują, że niektórzy entuzjaści oglądają ten sam spektakl wiele razy.

Pisarz muzyczny
Dając tu bardzo ogólny portret Schaeffera (który z wykształcenia jest również muzykologiem oraz doktorem nauk humanistycznych), trzeba podkreślić znaczenie jego publikacji dla polskiej kultury.
Już w latach pięćdziesiątych – jako prekursor – wprowadzał środowisko muzyczne w trudną i enigmatyczną wtedy tematykę muzyki współczesnej (Almanach polskich kompozytorów współczesnych, Nowa muzyka, Mały informator muzyki XX wieku)
. W sumie ukazało się 15 książek, w tym 3 zarysy historii muzyki (w wersjach: popularnej i naukowej), oraz unikatowy w skali światowej dwuczęściowy podręcznik do nauki kompozycji (Wstęp do kompozycji), tłumaczony na języki: angielski, koreański i chiński; ponadto przeszło 800 artykułów, studiów, felietonów i esejów z zakresu muzyki współczesnej, filozofii kultury, psychologii twórczości oraz pedagogiki kompozycji. W muzyce europejskiej nie znajdziemy twórcy o tak rozległej wiedzy i z równie policentrycznym dorobkiem artystycznym, twórcy bardziej świadomego, nie dziwi więc fakt, że jego książki są nieosiągalne na rynku księgarskim od kilkudziesięciu już lat.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ