Po koncercie rozkopali grób i zabili psa. Kostrzewski był łatwym celem
Roman Kostrzewski był nie tylko wokalistą legendarnego zespołu Kat, ale także satanistycznym "apologetą", który bronił swojej wiary przed zarzutami i oskarżeniami. A miał przed czym się bronić. Zwłaszcza po tzw. incydencie jarocińskim w 1986 r., gdy młodzi fani metalu zafascynowani satanizmem odprawili czarną mszę, rozkopali grób i skatowali psa.