Kronika Białego Wilka

Geralt przyszedł ponoć z północy, a przynajmniej tak gadali ci, którzy pamiętają, jak we dworze króla Foltesta strzygę ubił. Ale, jakby zapewne podobne rewelacje niewybrednie skwitowali dobrzy ludzie z Wyzimy, tam to wiedzą. Bo białowłosy przybył z serca Polski, z Łodzi, zrodzony z myśli i pióra Andrzeja Sapkowskiego, który do czterdziestki parał się handlem, aby nareszcie, ku chwale literatury - i, jak się potem okaże, także światowej popkultury - rzucić dotychczasowe zajęcie i harówkę na etacie w diabły na rzecz pisania.

1 z 8To nie czas na emeryturę

Obraz
© Andrzej Sapkowski / AKPA

Geralt przyszedł ponoć z północy, a przynajmniej tak gadali ci, którzy pamiętają, jak we dworze króla Foltesta strzygę ubił.Ale, jakby zapewne podobne rewelacje niewybrednie skwitowali dobrzy ludzie z Wyzimy, tam to wiedzą. Bo białowłosy przybył z serca Polski, z Łodzi, zrodzony z myśli i pióra Andrzeja Sapkowskiego , który do czterdziestki parał się handlem, aby nareszcie, ku chwale literatury - i, jak się potem okaże, także światowej popkultury - rzucić dotychczasowe zajęcie i harówkę na etacie w diabły na rzecz pisania. Uff.

Dzisiaj jego Geralt i cały Kontynent żyją życiem własnym, osobnym, już poza wyobraźnią autora, tworząc uniwersum o zasięgu globalnym, na który składa się kanoniczny pięcioksiąg i trzy inne książki oraz liczne apokryfy: gry, film i komiksy.Za rok wiedźminowi stuknie trzydziestka, ale, choć Sapkowski na razie o nowej powieści milczy, można domniemywać, że Geralt spokojnie do emerytury nie dotrwa i zajęcie dla najemnego łowcy maszkar się znajdzie.

2 z 8Pierwsze cięcie

Obraz
© AKPA

Grudzień 1986 roku. Ukazuje się kolejny numer miesięcznika "Fantastyka", a w środku rozwiązanie konkursu na najlepszy tekst prozatorski. Nadesłane przez Sapkowskiego opowiadanie zajmuje trzecie miejsce. Ale z tych, które znalazły się na podium, zostanie zapamiętane to o rębajle z Rivii, który potwory siekł nie z dobroci serca, lecz za pieniądze.Bo tak prozaiczny i z założenia prosty był wiedźmiński fach: za złoto Geralt i jego pobratymcy rozwiązywali problemy prostego ludu i królewskiego dworu, nie odmawiając nikomu, kto miał pełną sakiewkę i skłonny był podzielić się jej zawartością w zamian za wykonaną usługę.

Na plecach nosił jednak nie jeden miecz, a dwa - srebrny na potwory, drugi na ludzi, na których zleceń nie przyjmował, ale którzy nierozważnie stawali mu na drodze. Można bezpiecznie założyć, że ciepły odbiór stosunkowo niedługiego "Wiedźmina" sprawił, że pomysł na koherentny, kompletny świat fantastyczny, pod który dopiero położył podwaliny, wykiełkował i dojrzał w wyobraźni Sapkowskiego.

3 z 8Opowieści z Kontynentu

Obraz
© Wydawnictwo SuperNowa

Kolejne napisane przez Sapkowskiego opowiadania o Geralcie publikowane na łamach magazynu zebrano w 1990 roku w zbiorze zatytułowanym, a jakże, "Wiedźmin", a odpowiednio dwa i trzy lata później, ukazały się następne książki - "Miecz przeznaczenia" i "Ostatnie życzenie" . Ale był to zaledwie, choć rozbudowany, prolog do pełnoprawnej, pięciotomowej sagi, której odcinki ukazywały się w rocznych odstępach (poza ostatnią powieścią; na "Panią jeziora" trzeba było czekać aż dwa lata).

Zanim jednak na księgarniane półki trafiła debiutancka, pełnowymiarowa powieść Sapkowskiego "Krew elfów" , Maciej Parowski (scenariusz) i Bogusław Polch (rysunek), mając błogosławieństwo autora przełożyli wiedźmińskie opowiadania na język komiksu. Tylko album z 1995 roku zawiera oryginalną, nieopartą na literackim pierwowzorze opowieść "Zdrada", odsłaniającą kulisy treningu młodego Geralta pod okiem jego mistrza Vesemira. Komiksy Polcha i Parowskiego zostały wydane w zbiorczych albumach w 2001 roku.

4 z 8Sezon na wiedźmina

Obraz
© AKPA

Na przekór chronologii, zróbmy wypad w przyszłość. Jest początek listopada 2013 roku. Czytelnicy czekają na "Sezon burz" , kolejny tom przygód Geralta, oficjalnie zakończonych przecież przed kilkunastoma laty. Ale Sapkowski uspokaja. Nie przekreślił tego, co sam napisał, dopadło go natchnienie i wymyślił tak zwany "sidequel", czyli opowieść poboczną, osadzoną gdzieś pomiędzy jednym opowiadaniem a drugim. O dziwo, spora rzesza czytelników uznała, że niepotrzebnie, że może nie powinien był wracać na Kontynent, że to książka spłodzona na fali święcącej tryumfy popularności gry komputerowej.

Niesłusznie, bo "Sezon burz" cechowała ta sama językowa swada, co kultowe już (o)powieści. Czyżby nowe pokolenie nie potrzebowało już Geralta, a tym, co sagę czytali jeszcze w latach dziewięćdziesiątych wystarczą tamte książki? Oby nie. Szczególnie że Sapkowski nie traktuje adaptacji swoich dzieł jako prawowitych spadkobierców jego literackiej spuścizny i zostalibyśmy pozbawieni ewentualnych kolejnych wypraw na Kontynent.

5 z 8Geralt w dymkach

Obraz
© Bogusław Polch / Eastnews

Parowski i Polch nie byli bynajmniej jedynymi ludźmi, którzy przenieśli Geralta i potworną hałastrę na komiksowe stronice.Towarzysząca premierze drugiej części gry wideo, o której za chwilę, opowieść "Racja stanu" wydana w 2011 roku, napisana przez Michała Gałka i narysowana przez Arkadiusza Klimka to oryginalna historia mająca korzenie bliższe popularnemu dziełu studia CD Projekt Red niż prozie Sapkowskiego, wykorzystująca znaną z pudełek z grą typografię i styl graficzny.

"Racja stanu" była jednak projektem jednorazowym, dopiero amerykańskie wydawnictwo Dark Horse zdecydowało się zainwestować w regularną serię komiksową, zresztą opublikowaną również i u nas. Okładkę do pierwszego tomu serii, "Domu ze szkła" , narysował sam Mike Mignola , twórca Hellboya. Nowy cykl również oparto na przeboju z konsoli i komputera, a nazwisko Sapkowskiego pojawia się jedynie małym druczkiem w stopce redakcyjnej...

6 z 8''Ostrze przeznaczenia ma dwa ostrza...

Obraz
© kadr z filmu ''Wiedźmin'' / mat. promocyjne

...jedno zostało wySzczerbione'', mówiono po premierze filmu Marka Brodzkiego, dworując sobie ze scenarzysty, Michała Szczerbica. Ba, on sam zażądał usunięcia swojego nazwiska z napisów końcowych, twierdząc, że z jego pierwotnego tekstu zostało w filmie zaledwie parę zdań. Tak czy inaczej, w "Wiedźminie" (2001) kulał nie tylko scenariusz. Niefortunne były i pomysły inscenizacyjne (Geralt walczył japońską kataną) i marne efekty specjalne (komputerowo wygenerowany smok znacząco odstawał od hollywoodzkiego standardu), filmu nie ratował ani nieźle ucharakteryzowany Michał Żebrowski w roli tytułowej, ani muzyka Grzegorza Ciechowskiego.

Rok później do telewizji trafił nieco cieplej przyjęty serial, którego pełny metraż był właściwie odpryskiem, ale marne to pocieszenie. Czemu Sapkowski nie zadbał o poziom dzieła firmowanego jego nazwiskiem? Autor ma to do siebie, że nie ingeruje w pracę adaptatorów swojej prozy, zostawiając decyzje artystyczne całkowicie w ich gestii.

7 z 8Wiedźmin epoki cyfrowej

Obraz
© Eastnews

Zdaje się, że dzisiaj miarą sukcesu książki jest nierzadko jej obecność na innych polach tak zwanej eksploatacji, częstotliwość adaptowania przez inne media.Proza Andrzeja Sapkowskiego trafiła na żyzny grunt. Już pod koniec lat dziewięćdziesiątych, jeszcze przed ukończeniem pięcioksięgu, pisarz sprzedał prawa firmie Metropolis, która miała wyprodukować grę komputerową na podstawie powieści o Geralcie. Nie została ona jednak ukończona i projekt odłożono na półkę. Do czasu.

Gdy za grę zabrał się kolejny deweloper, firma CD Projekt, udało się mu przekuć mrzonkę w globalną markę i swój flagowy projekt. Popularność książek Sapkowskiego stanowiła znakomitą podstawę marketingową. Gra "Wiedźmin", znana na rynkach zagranicznych jako "Witcher", odniosła niebywały sukces, który na dodatek udało się powielić.Niedawno wydana została trzecia część serii z podtytułem "Dziki gon"; jeszcze przed premierą sprzedano milion egzemplarzy.

8 z 8Quo vadis, Geralcie?

Obraz
© Eastnews

A to, oczywiście, nie wszystko. Świat wiedźmina doczekał się także innych inkarnacji, wydanej w roku premiery filmu gry fabularnej oraz wypuszczonej na rynek w zeszłym roku planszówki.Lecz żaden z wymienionych tutaj i w poprzednich paru akapitach produktów pobocznych nie posiada stempla jakości Andrzeja Sapkowskiego, który przy każdej możliwej okazji podkreśla, że jego książki to jedno, a cała reszta - drugie. Te alternatywne wiedźmińskie światy oddziela gruba krecha, która nigdy nie zostanie zamazana.

Pisarz irytuje się, kiedy jego książki stoją na amerykańskich półkach opakowane w okładki z ilustracjami z gry, co sugeruje, że są one zaledwie beletryzacjami kolejnych przygód znanego z monitora Geralta.Ale z drugiej strony międzynarodowa popularność gry z pewnością zachęciła niejednego do sięgnięcia po książkę podpisaną nazwiskiem polskiego autora. Co będzie działo się dalej ze światem wykreowanym przez Sapkowskiego? Czy powstanie czwarta gra, napisana zostanie kolejna powieść, wydany następny komiks? Odpowiedź przynajmniej na dwa z tych pytań wydaje się pewna.

Bartosz Czartoryski / ksiazki.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Plejada polskich gwiazd w nowym hicie. Słucha się z zapartym tchem
Plejada polskich gwiazd w nowym hicie. Słucha się z zapartym tchem
Kontrowersyjny związek frontmana Red Hot Chili Peppers
Kontrowersyjny związek frontmana Red Hot Chili Peppers
Efektowny koncert Julii Wieniawy na Torwarze: "Coraz śmielej rozpycha się w polskiej branży muzycznej" (RECENZJA)
Efektowny koncert Julii Wieniawy na Torwarze: "Coraz śmielej rozpycha się w polskiej branży muzycznej" (RECENZJA)
Modlitwa za Donalda Trumpa. Pomysłodawcą jego wielki krytyk
Modlitwa za Donalda Trumpa. Pomysłodawcą jego wielki krytyk
Zupełnie nowe show Alicji. Eurowizja jeszcze tego nie widziała
Zupełnie nowe show Alicji. Eurowizja jeszcze tego nie widziała
Tragedia przed koncertem Shakiry. Zginął pracownik
Tragedia przed koncertem Shakiry. Zginął pracownik
Kwaśniewski będzie dyskutował z Michnikiem. Gdzie? Na festiwalu filmowym Kino na Granicy
Kwaśniewski będzie dyskutował z Michnikiem. Gdzie? Na festiwalu filmowym Kino na Granicy
Łatwogang na zdjęciu roku? O tej chwili mówi cały internet
Łatwogang na zdjęciu roku? O tej chwili mówi cały internet
Kiedy rap przestaje być tylko muzyką. Ciekawy przypadek Bedoesa 2115
Kiedy rap przestaje być tylko muzyką. Ciekawy przypadek Bedoesa 2115
Peja i Tede zamykają rozdział. Dlaczego nie rozmawiali ze sobą 17 lat?
Peja i Tede zamykają rozdział. Dlaczego nie rozmawiali ze sobą 17 lat?
Koniec pewnej epoki. Zmarła ostatnia członkini The Ronettes
Koniec pewnej epoki. Zmarła ostatnia członkini The Ronettes
Ostra reakcja gwiazdy na okrzyki z widowni. "Idę po ciebie"
Ostra reakcja gwiazdy na okrzyki z widowni. "Idę po ciebie"