Leonardo wyznał, że propozycja go zainteresowała. Chciałby wcielić się w rolę Roberta Jordana, młodego amerykańskiego nauczyciela, który włącza się w walkę z faszyzmem. Jednakże zastrzegł, że nie przystąpi do projektu, jeśli nie będzie wiedział, kto jest reżyserem. Problem w tym, że go jeszcze nie wybrano.