Jego styl można określić jako średniowieczny synkretyzm. Wysokie ideały i życiowe dno funkcjonują tuż obok siebie, splecione, środka w ogóle brakuje. Bohaterowie Jerofiejewa zawsze są „kosmiczni”: lumpy, stuknięci, nawiedzeni. Wyrzekają się świata, bo to warunek wniknięcia w istotę rzeczy. W sztuce „Noc Walpurgii” autor powierzył najważniejsze role właśnie takim bohaterom, „ludziom przestępnym”, jak mówią sami o sobie. To oni, odcięci od świata, zamknięci w murach zakładu dla psychicznie chorych wypowiadają w dramacie najistotniejsze słowa. Lekarze i sanitariusze są jedynie zjawami, wydają się panami życia, ale tylko się wydają. W ich rękach spoczywa władza, ale oni nie są zdolni do osiągnięcia duchowej ekstazy, jaka dana jest pacjentom.