Magda Umer nie żyje. Maria Szabłowska: nigdy nie zdradziła swoich ideałów
- To był po prostu cios, potworna strata dla polskiej kultury - wspomina Maria Szabłowska w rozmowie z WP Kultura Magdę Umer.
- Polska kultura straciła osobę, która nigdy nie pchała się przed szereg. Przez całe życie robiła swoje. Nigdy nie zdradziła swoich ideałów - wspomina dziennikarka Maria Szabłowska w rozmowie z WP Kultura. , wspomina o artystce o wyjątkowej wrażliwości i klasie.
Umer, którą wielu pamięta nie tylko jako znakomitą gawędziarkę i wykonawczynię poezji śpiewanej, była także wybitną reżyserką - o czym, jak dodaje Szabłowska, często się zapomina. - Ja nie wiem, jak ja zobaczyłam "Białą bluzkę" po raz pierwszy, to po prostu mnie wbiło w fotę, a to przecież ona to reżyserowała - mówi z uznaniem.
Wspomnienia o Magdzie Umer splatają się nie tylko z jej twórczością, ale też relacjami, które tworzyła z innymi artystami. - Krystyna Janda - one się bardzo przyjaźniły i sobie wyobrażam, co teraz Krystyna przeżywa. To jest straszny cios dla nas - mówi Szabłowska, podkreślając, jak głęboko Umer była zakorzeniona w środowisku artystycznym.
Perfect powraca z nową piosenką. Zobacz ekskluzywne kulisy klipu
Jej wkład w polską piosenkę był ogromny. - Polska kultura straciła też osobę, która bardzo się przyczyniła do rozwoju festiwalu w Opolu, dlatego że wcześniej tam zaczęła występować i tam swoją ukochaną poezję śpiewaną promować i to dawało rezultaty. Więc bardzo wiele zasług dla polskiej piosenki ma Magda Umer - mówi Szabłowska, przypominając, jak konsekwentnie i z pasją promowała repertuar, który dziś uważamy za klasykę.
Dziennikarka mówi o delikatności ducha, która była znakiem rozpoznawczym Umer: - Straciliśmy osobę delikatną, w sensie nie tylko wizerunkowym, ale w sensie ducha… Bardzo taką delikatną, wydaje mi się, chociaż czasami, jak coś tam reżyserowała, to potrafiła przestać być delikatną. Ta dwoistość - wrażliwość i artystyczna twardość - czyniła ją wyjątkową.
Umer była związana z polskim radiem praktycznie od początku swojej działalności artystycznej — w czasach, gdy innego medium po prostu nie było. - To był po prostu cios, potworna strata dla polskiej kultury - mówi Szabłowska.
Jej wpływ wykracza poza polski repertuar — Szabłowska wspomina także, jak Umer podejmowała się ambitnych projektów teatralnych i muzycznych. - Gdyby nie Magda, to na pewno mniej osób by wiedziało, kim są Starsi Panowie, bo zrobiła też wspaniały spektakl kiedyś w Teatrze Rampa i wielkie przeboje, których jest pełno w każdej piosence polskiej, w amerykańskiej, w angielskiej. Nie, ona zawsze na tej wyższej półce była - kwituje.
Magda Umer odeszła, zostawiając po sobie dorobek, który długo będzie inspirował kolejne pokolenia twórców i miłośników kultury. Jej głos, myśl i wrażliwość na zawsze pozostaną w pamięci tych, którzy kochali polską sztukę - i tych, którzy dopiero będą ją odkrywać.