Podhalański sabat Basi Giewont. "Szeptucha" i jej pradawny rytuał
Po "Halnym" przyszła cisza – lecz nie taka zwyczajna. Basia Giewont wraca z "Szeptuchą", płytą, która uwodzi jak zaklęcie. To muzyka gór, magii i kobiecej siły – mroczna, zmysłowa i pierwotna, jakby śpiewały same duchy spod Tatr.