Po 49 latach obejrzała jeszcze raz kultowy film. Wypatrzyła swoją... babcię
"Statystowanie u taty traktowałam jak przyjemną fuchę. Mówił, żeby przyjść, to się szło i zarabiało parę groszy, a przy okazji opuszczało klasówkę z fizyki" - opowiada Katarzyna Bareja, córka legendarnego polskiego filmowca. I zdradza kulisy jego produkcji.