"Muzyka ma łączyć". 30 lat, 24 nowe piosenki i Eurowizja na horyzoncie. Łzy nie zwalniają [WYWIAD]
"Karawana jedzie dalej" - mówią dziś Łzy, świętujące swoje 30-lecie z energią, której pozazdrościć mogłyby im młode zespoły. Mimo burz, zmian składu i internetowych perturbacji, Sara Chmiel i Arkadiusz Dzierżawa wracają z najbardziej bezkompromisowym numerem w historii grupy, walczą o Eurowizję i szykują aż 24 nowe piosenki. W rozmowie opowiadają o muzyce, która ma łączyć, o drodze pełnej wzruszeń i o tym, dlaczego po trzech dekadach na scenie "wciąż mają głód tworzenia".
Bartosz Sąder, dziennikarz Wirtualnej Polski: Chociaż trudno w to uwierzyć, to łzy świętują w tym roku 30-lecie działalności. Dumni?
Arkadiusz Dzierżawa: Oczywiście! Jeśli brać pod uwagę ten "parametr" to jesteśmy jedną z lepszych ekip w Polsce. Nadal jesteśmy aktywni koncertowo i wciąż mamy głód tworzenia, a to jest tak naprawdę istota działalności zespołu muzycznego.
Sara Chmiel: Bardzo dumni! Ja już jestem 15 lat w zespole i bardzo się ciszę, że wciąż nawzajem po tylu latach jesteśmy w stanie się zaskakiwać, zarówno na koncertach, jak i podczas komponowania nowej muzyki.
Perfect powraca z nową piosenką. Zobacz ekskluzywne kulisy klipu
Najnowszy singiel "Czad GPT" wysłaliście do polskich preselekcji do Eurowizji. Po co wam ten konkurs po tylu latach działalności?
Arkadiusz: To tylko świadczy o tym, że wciąż jesteśmy głodni wrażeń i w pełni gotowi na różne wyzwania. Fajnie byłoby znów doświadczyć atmosfery konkursu, choć wiadomo, że muzyka to nie wyścigi. I widzę, że pomimo tych trzydziestu lat na scenie wjeżdżamy z najbardziej bezkompromisowym numerem w całej stawce.
Sara: Ja już byłam na Eurowizji razem z Gromeem i myślę, że super byłoby powtórzyć tę przygodę! Jeżeli chodzi o utwór Czad GPT - nasz kraj jeszcze nie miał tak mocnego rockowego utworu, stwierdziliśmy, że może czas coś zmienić, zaproponować coś mocniejszego. Po komentarzach w internecie widzimy, że ludziom brakuje takiej muzyki.
Na pewno będzie to najbardziej rockowa propozycja tego roku. Będę trzymał kciuki. A co jak się uda pojechać do Wiednia? Jesteście na to gotowi?
Sara: Jesteśmy zwarci i bardzo gotowi. Jedyną rzeczą, o której nie pomyśleliśmy, jest termin, w którym Eurowizja się odbywa, bo nasz kalendarz na 2026 rok obfituje w dużą liczbę koncertów, ale z Wiednia do Polski jest blisko.
Arkadiusz: Zawsze. Scena to nasz żywioł i myślę, że w tym temacie mamy jeszcze wiele do zaoferowania.
Eurowizja ostatnio wywołuje wiele kontrowersji. Część krajów zrezygnowało z udziału. Jaka waszym zdaniem powinna być przyszłość Polski w konkursie?
Arkadiusz: Wiem, że to wyświechtany frazes, ale muzyka ma moc. Moc wpływania na postawy ludzkie i już nie raz dźwięki burzyły mury. My nie mamy aż takich ambicji i nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek angażowali się politycznie. Są inni artyści, którzy doskonale odnajdują się w takiej roli. My skupiamy się raczej na tym, żeby poprzez nasze piosenki nieść pozytywne emocje. Wolimy dać ludziom chwilę refleksji niż wzywać kogoś na barykady. Raczej stoimy po tej stronie muzyki, która łagodzi obyczaje. I jeśli jest jakaś kapituła eurowizyjna, to do niej należy decyzja odnośnie udziału danego kraju w konkursie.
Sara: Eurowizja to konkurs muzyczny, polityka nie powinna mieć na niego wpływu. Jak wiemy, muzyka ma łączyć, a nie dzielić. Aktualnie znajdujemy się w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ wiele krajów w związku z potwierdzeniem udziału Izraela chce się wycofać lub już się wycofało. Na pewno powinniśmy o tym porozmawiać, ponieważ z jednej strony polityka nie powinna mieszać się w muzykę, a z drugiej strony nie mogę patrzeć na to, co dzieje się na świecie. Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka i myślę, że trzeba to podkreślić, że ważniejsze od konkursów jest szanowanie innych ludzi, zasad, moralności i przestrzeganie praw człowieka i bezpieczeństwa innych ludzi.
Michał Wiśniewski niedawno powiedział, że "muzyka jest ponad podziałami, ale wojna jest prawdziwa" w kontekście Eurowizji. Muzyka może połączyć jeszcze Europę?
Sara: Myślę, że jeżeli polityka przestanie mieszać się w muzykę, a w artyści w politykę, to jest to możliwe.
Arkadiusz: A ja posłużę się może innym cytatem: "Lecz ludzi dobrej woli jest więcej, i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim". W wielu zakątkach świata dzieje się źle. Artyści zajmują różne stanowiska w kontekście np. konfliktów zbrojnych. Wiesz, cała trudność w tym wszystkim polega na jednej prostej rzeczy - na odrzuceniu przemocy. I mam świadomość tego, że ten temat jest bardzo złożony, ale jeśli dotrzesz do sedna, to sprowadza się to właśnie do tego prostego aktu.
Jak ostatnio z wami rozmawiałem prawie trzy lata temu, to atmosfera wokół zespołu była bardzo napięta. Jak dzisiaj wygląda sytuacja?
Arkadiusz: Wiesz, jeśli ktoś poświęcił chwilę na zapoznanie się z tą sytuacją, to myślę, że wyrobił sobie własny pogląd na ten temat. W roku 2026 obchodzimy 30-lecie działalności zespołu i na tym skupiamy swoją uwagę. W planach jest wyjątkowa płyta i specjalne koncerty związane właśnie z jubileuszem.
Sara: Aktualnie jesteśmy bardzo zajęci, ponieważ przygotowujemy album z okazji naszego 30-lecia. Jest to długi proces, ponieważ mamy do nagrania aż 24 nowe utwory. Cieszymy się, że jest tak wiele osób, które czekają na nową płytę i nasze koncerty.
Łzy - CZAD GPT (Official Music Video) #Łzy#CzadGPT#Eurowizja2026
A aktywność waszego byłego kolegi z zespołu w mediach społecznościowych bardzo krzyżuje wam plany? On uważa, że jego zespół, to prawowity zespół Łzy.
Sara: Trochę tak jest, że jedynymi osobami, które mogą nam pokrzyżować plany, jesteśmy my sami. Ale wiadomo, to o co pytasz, nie pomaga, najzwyczajniej w świecie po prostu jest nam przykro, że ludzie czytają w internecie te oszczerstwa, a były kolega nie potrafi się pogodzić ze swoją własną decyzją o odejściu z zespołu i tworzy swoją własną wyimaginowaną historię.
Arkadiusz: I znów prościej będzie mi użyć obrazowego powiedzenia, że "psy szczekają, a karawana jedzie dalej". Pozostaje mi tylko życzyć dużo zdrowia tym wszystkim, którzy marnują cenny czas na bezproduktywny hejt w naszym kierunku.
Sara, Łzy kończą 30 lat, a ty jesteś w grupie dokładnie połowę. Pamiętasz ten telefon, który zmienił twoje życie?
Sara: To był mail i szczerze powiedziawszy, myślałam, że to żart (śmiech). Pamiętam wszystko doskonale, gdy okazało się, że zespół zdecydował, abym to ja została nową wokalistką w moim życiu, sporo się zmieniło. Zrezygnowałam z pracy w teatrze i rozpoczęłam trochę życie na walizkach, od koncertu do koncertu, od nagrania do nagrania. Wiele osób myśli, że nasze życie polega tylko na graniu koncertów, nagrywaniu utworów, a to błędne myślenie. To wszystko to długi i mozolny proces, komponowanie, tworzenie, próby, wyjazdy, poświęcenie siebie i często swojego życia prywatnego właśnie dla zespołu i muzyki. O tym przekonałam się na własnej skórze.
Jak reagowaliście na porównania nowego składu do wcześniejszej odsłony zespołu? Czy staraliście się je ignorować, a może inspirowały was w pewien sposób?
Arkadiusz: Ludzie lubią porównania, lubią oceniać. Zmiany w składzie zespołu z mojej perspektywy wyszły wszystkim na dobre. Wiadomo, że niektórzy fani wciąż wspominają Anię Wyszkoni, ale to zupełnie naturalne. Ania wybrała własną drogę, a my z Sarą i Danielem kontynuujemy to, co zaczęliśmy wiele lat temu.
Sara: Jeżeli chodzi o mnie, oczywiście bałam się porównań, ponieważ Ania Wyszkoni, czyli poprzednia wokalistka zespołu Łzy była świetną frontmenką zespołu i jest świetną wokalistką to ją i jej głos publiczność kojarzyła z zespołem. Zastanawiałam się jak to zrobić, aby publiczność polubiła również mnie, polubiła mój styl, charakter, głos i to jaka ja jestem na scenie. Jedyną opcją przynajmniej dla mnie było i jest, pozostanie sobą, niesztuczne kreowanie się na kogoś, kim nie jestem, nieprzebieranie się za kogoś, kim nie chciałabym być. Bycie sobą to dla mnie najważniejsze.
Mimo wielu perturbacji nadal gracie. Jaki będzie ten jubileuszowy album?
Sara: Album bardzo wyjątkowy, jesteśmy w trakcie realizacji nagrań właśnie na tę płytę i szczerze mogę powiedzieć, że niejedną łzę uroniłam przy nagrywaniu tych piosenek. Są wzruszające i opowiadają piękne historie.
Arkadiusz: To będzie wyjątkowa płyta, którą moim nieskromnym zdaniem zaskoczy wiele osób. Już sama jej "pojemność" czyli 24 piosenki jest czymś wyjątkowym w naszej dyskografii. Po pierwszych odsłuchach jeszcze wersji demo piosenek śmiem twierdzić, że będzie to najpiękniejsza płyta zespołu Łzy. Płyta, która, mam nadzieję, na długo zagości w sercach naszych odbiorców.
No dobra, ale skoro jubileusz, to też na pewno trasa, co? Zdradźcie nam kilka szczegółów.
Arkadiusz: Koncerty i jeszcze raz koncerty. Już zapraszam, na świętowanie z nami. Na pewno nieco odświeżymy setlistę koncertową gdzie z pewnością pojawią się nowe piosenki. I nie wykluczone, że odbędziemy też podróż sentymentalną, przypominając starsze utwory.
Sara: Już mamy zaplanowanych kilkadziesiąt koncertów na lato, planujemy też delikatne i romantyczne koncerty akustyczne jesienią To będzie zupełnie inna odsłona zespołu Łzy.
Czego chcielibyście życzyć sobie na kolejną dekadę? I czego życzycie swoim fanom, którzy są z wami od lat?
Arkadiusz: Zdrowia wszystkim. I jeszcze wielu pięknych chwil w kontekście zespołu Łzy.
Rozmawiał Bartosz Sąder, dziennikarz Wirtualna Polska