Czytelnicy znający wcześniejsze dokonania Jonathana Hickmana wiedzą, że po „Wszystko umiera” nie należy się spodziewać wartkiej akcji, luźnych dialogów i, przede wszystkim, szybkiego zakończenia. Pierwsze sześć zeszytów New Avengers, wydanych w ramach Marvel NOW, to komiksy bardzo ważne z punktu widzenia całego multiwersum, a przy tym niełatwe w odbiorze i trudne do polecenia komuś, kto nie śledzi na bieżąco poszczególnych serii. Mamy tu bowiem całą masę odniesień do minionych zdarzeń i tłumaczenie prawd o niszczeniu wszechświatów. Czytelnik jest od razu rzucany na głęboką wodę i nie ma czasu na złapanie oddechu. Momentami miałem wrażenie, że Hickman spieszy się z upchnięciem jak największej dawki informacji, niezbędnych do rozwinięcia historii w późniejszych zeszytach.