Polska muzyka wygrywa w streamingu. Radio wciąż gra po swojemu
Pezet, Sobel i Quebonafide rozdają karty w streamingu i sprzedaży, ale radio wciąż gra zagraniczne hity. Podsumowanie 2025 r. ZPAV pokazuje, że polska muzyka jest silniejsza niż kiedykolwiek, tylko nie wszędzie tak samo słyszana.
Rok 2025 w polskiej muzyce ma swoich jednoznacznych bohaterów i jedną wyraźną sprzeczność. Z jednej strony listy sprzedaży i streamingu zdominowane przez rodzimych artystów. Z drugiej - radio, które nadal częściej sięga po zagraniczne przeboje. Dane ZPAV nie zostawiają tu pola do interpretacji: gusta słuchaczy i decyzje antenowe coraz częściej rozmijają się ze sobą.
W streamingu singli nie było wątpliwości. Najczęściej odtwarzanym utworem roku został "Dom nad wodą" Pezeta i Auera - numer, który żył własnym życiem w mediach społecznościowych i na playlistach. Tuż za nim uplasowało się "Kochasz?" Sobla, francisa i Deemza, a podium zamknęła kolaboracja MIÜ, Zalii, Kodera i Leona Krześniaka "dopóki się nie znüdzisz". W pierwszej dziesiątce aż dziewięć miejsc zajęli polscy artyści, a jedynym zagranicznym wyjątkiem było "Ordinary" Alexa Warrena.
Jeszcze wyraźniej widać to na listach albumowych. W streamingu bezkonkurencyjny okazał się Sobel z płytą "Napisz jak będziesz", wyprzedzając "Hit Me Hard and Soft" Billie Eilish oraz "2039: Złote Piaski" Maty. W całym Top 100 zestawienia OLiS Albumy w Streamie znalazło się aż 68 albumów polskich artystów, co tylko potwierdza dominację krajowego repertuaru w dłuższej formie odsłuchu.
SouthFest 2026. Pierwszy festiwal Hip-Hopowy na Podhalu
Sprzedaż fizyczna rządzi się jednak innymi prawami i to właśnie ona pokazuje, jak bardzo zmieniło się znaczenie albumu. "Północ / Południe" Quebonafide było najlepiej sprzedającą się płytą roku na nośnikach fizycznych i jednocześnie liderem listy łączącej sprzedaż cyfrową i fizyczną. Co istotne, album ten nie znalazł się w czołówce streamingu, ustępując miejsca takim wydawnictwom jak "Napisz jak będziesz" Sobla czy "Hit Me Hard and Soft" Billie Eilish. To nie przypadek, lecz dowód siły marki artystycznej i relacji z fanami, gotowymi kupić płytę jako obiekt, a nie tylko plik.
Podobny obraz wyłania się z listy winylowej. Na jej czele znalazł się koncertowy album "Kult Tenerife 29 11 2024", a w czołówce pojawiły się także "Księga tajemnicza. Prolog" Kalibra 44 oraz ponownie płyta Billie Eilish. Winyl nie jest już formatem bieżącej konsumpcji, lecz nośnikiem sentymentu i kulturowej trwałości i polscy artyści doskonale potrafią z tego korzystać.
Wiktor Dyduła - Nie mówię tak, nie mówię nie (feat. Kasia Sienkiewicz)
Na tym tle radio wygląda jak osobny ekosystem. Oficjalną Listę Airplay 2025 roku otwierają "Ordinary" Alexa Warrena, "Dancing in Love" Alana Walkera i "Azizam" Eda Sheerana. Pierwszy polski utwór - "Nie mówię tak, nie mówię nie" Wiktora Dyduły i Kasi Sienkiewicz, pojawia się dopiero na dziewiątym miejscu, a "kyoto" Kubana, Favsta i Zalii zamyka pierwszą dziesiątkę. Łącznie w Top 100 znalazło się 38 polskich utworów, mniej niż rok wcześniej.
"Jednym z kluczowych czynników rozbieżności w proporcjach pomiędzy najczęściej słuchaną w streamingu i w radiu polską a zagraniczną muzyką jest ograniczona obecność polskiego hip-hopu na antenach radiowych. To właśnie ten gatunek odpowiada za znaczącą część krajowych hitów streamingowych. Konwencja gatunku w naturalny sposób ogranicza możliwość prezentacji wielu hip-hopowych utworów w radiu, a artyści hip-hopowi pojawiają się na antenach najczęściej w kolaboracjach z wykonawcami popowymi" - mówi Anna Ceynowa, dyrektorka komunikacji ZPAV.
"Mimo że obecność polskiej muzyki w radiu, także hip-hopu, w perspektywie ostatnich lat systematycznie rośnie, polskie stacje radiowe mają jeszcze sporo przestrzeni do wzrostu, zarówno pod względem udziału tego gatunku, jak i prezentacji polskiej muzyki w najwyższej rotacji" - dodaje.
To nie jest opowieść o złej woli radia, lecz o ograniczeniach formatu. Hip-hop - dziś fundament polskiej popularności - wciąż funkcjonuje w eterze głównie poprzez popowe kolaboracje i radiowe kompromisy. Tymczasem streaming i sprzedaż pokazują, że słuchacze są gotowi na więcej: na długie formy, spójne albumy i wyraziste narracje.
Rok 2025 jasno pokazał jedno: polska muzyka już nie walczy o miejsce. Ona je zajęła. Pytanie brzmi tylko, czy radio w końcu zacznie grać według tych samych nut.