De Anda mówi, że po raz pierwszy usłyszał o scenariuszu czterdzieści lat temu, kiedy zaproponowano mu rolę młodego bohatera filmu. Był wówczas przekonany, że scenariusz wyszedł spod pióra Alcoriza, jednego z twórców meksykańskiego kina w okresie jego największego rozkwitu.