WAŻNE
TERAZ

Został ostatni krok. Senat zagłosował za pakietem "CPN"

Wiele hałasu o...

No właśnie, problem w tym, że nie da się tu zacytować klasyka, że cała burza o nic. Jacek Piekara napisał słowa, które mogą zaważyć na jego karierze bardziej, niż gdyby przydarzyła mu się, nieudana książka, pisarska klapa. Dla mnie, wytatuował sobie właśnie niesympatycznym atramentem słowo: mizogin. A takie plamy diabelnie ciężko się wywabia.

Jacek Piekara opublikował w swoim życiu kilkadziesiąt opowiadań i kilkanaście powieści.
Źródło zdjęć: © twitter.com
Rachela Berkowska

Główny odpowiedzialny: Jacek Piekara: polski pisarz fantasy. Wina: stwierdzona sądownie. Krótka informacja dla tych, których ominęło medialne zamieszanie po niedawnym ogłoszeniu wyroku. Dziennikarka Dorota Wellman pozwała Piekarę za tweet z października 2016 roku. Brzmiał: ”Do aborcji potrzebne jest zapłodnienie... Do zapłodnienia potrzebny jest seks...Dobrze wiedzieć, że Dorocie Wellman nie grozi aborcja!”.

Tweet obraźliwy, który w dodatku nie przeszedł bez echa. Indagowany, czy przeprosi - pisarz tak odpowiadał na dziennikarskie pytanie: ”Z całą pewnością: NIE! Zażartowałem, może niezbyt taktownie, to przyznam, z niesłychanie szkodliwej działaczki politycznej działającej w służbie Zła. To jest walka na poziomie moralnym i politycznym, a w takiej walce stosuje się metody ośmieszające przeciwnika. Dorota Wellman służy złej sprawie i to jest w tym momencie najważniejsze. Nie jest "miłą panią z telewizji", a zaangażowanym działaczem politycznym popierającym KOD, Wałęsę, Michnika czy środowiska LGBT, prawo do zabijania nienarodzonych dzieci. W polityce trzeba mieć grubą skórę. Nie można zjeść ciasteczka i mieć ciasteczka”.

Wyrok zapadł zaocznie, bo Piekara nie stawiał się na rozprawy. Zobowiązany został do zwrotu kosztów sądowych, przeprosin, wykupienia reklam w prasie oraz przelewu na konto jednej z fundacji; łącznie ponad 470 tys. zł. I teraz on podniósł larum. Nie brakuje mu głosów wsparcia, że kwota szalona, niewspółmiernie wysoka do czynu. Administrator największej strony fanowskiej autora opublikował wpis zastrzegając, że robi to, jako osoba prywatna: ”Nie podoba mi się, że można karać człowieka za takie rzeczy. Rozumiałbym gdyby padły wyrazy uwłaczające. Nazwanie kogoś "kurwą", "suką" itp. Jest dla mnie zdecydowanie kwalifikujące się, ale powiedzenie, że z osobą X nikt nie pójdzie do łóżka?

Nie chce by w moim kraju zależnie od opinii sędziego można było karać kogoś w ten sposób za takie rzeczy.

Pan Piekara jaki jest taki jest, tylko ja nie uważam by powiedział coś co zasługuje na jakąkolwiek karę a co dopiero mowa o takiej kwocie, najzwyczajniej nie chce się wierzyć”. (pisownia oryginalna - przyp. red.)

Obraz
© twitter.com

Dziennikarka Agnieszka Gozdyra opublikowała na swoim Twitterze post Jacka Piekary z komentarzem: Z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich obrońców pana pisarza Piekary - wpis sprzed niemal roku.

A ja mam nadzieję, że jednak poniesie karę. Bo ”metody ośmieszające”, jak je nazywa pan Jacek Piekara, nazwałabym dużo dosadniej. Pisarz broni się mówiąc nam, że wolność słowa rozumiana, jako wolność do szyderstwa, ironii jest cechą charakterystyczną wolnych państw. Czytam raz jeszcze jego tweet. Nie widzę w nim ironii, czuję za to bijącą nienawiść do kobiety. Do kobiet. Jest na to określenie: mizoginizm. Tym mocniej brzmi, że napisał go, jako odpowiedź na zaangażowanie dziennikarki w "Czarny Protest”.

Literatury nagradzanego i poważanego autora nie znam, tytuły z gatunku fantasy wybieram niezmiernie rzadko. Ale po książki Piekary w najbliższym czasie ręki nie wyciągnę. Zyskałam właśnie poczucie, że nie jest z mojej półki. Cieszmy się wolnością słowa. Miejmy też świadomość, że czasem za słowa obraźliwe przyjdzie zapłacić rachunek. I tak jest w tym wypadku, gdy przekroczone zostały granice dobrego obyczaju. Jest jeszcze pytanie o odpowiedzialność za słowa tych, których czytają tysiące. Ich głos brzmi mocniej, donośniej. I bywa cytowany. Głos Jacka Piekary niesie w sobie najgorsze emocje i budzi demony. Wyrok sądu jest dla mnie kropką, która przywraca równowagę w tej bulwersującej sprawie.

Obejrzyj też: #dziejesiewkulturze

Wybrane dla Ciebie
Tajemnica sprzed wieków. To może być d’Artagnan
Tajemnica sprzed wieków. To może być d’Artagnan
"BUMP" - kiedy ring staje się sceną, a życie spektaklem
"BUMP" - kiedy ring staje się sceną, a życie spektaklem
Springsteen uderza w Trumpa. Będzie głośna trasa koncertowa
Springsteen uderza w Trumpa. Będzie głośna trasa koncertowa
Koniec epoki w wielkim stylu. Maryla Rodowicz jest po prostu legendą
Koniec epoki w wielkim stylu. Maryla Rodowicz jest po prostu legendą
Magdalena Cielecka w zaskakującym projekcie. Stu mężczyzn i ona
Magdalena Cielecka w zaskakującym projekcie. Stu mężczyzn i ona
Jerzy Radziwiłłowicz w wywiadzie u Moniki Olejnik. "Traktowanie ludzi w ten sposób jest nieprzyzwoite"
Jerzy Radziwiłłowicz w wywiadzie u Moniki Olejnik. "Traktowanie ludzi w ten sposób jest nieprzyzwoite"
Rosalía przerwała koncert. "Czuję się bardzo źle"
Rosalía przerwała koncert. "Czuję się bardzo źle"
Kiedy świat na nią czekał, ona walczyła o przetrwanie. Historia Duffy to nie jest opowieść o karierze
Kiedy świat na nią czekał, ona walczyła o przetrwanie. Historia Duffy to nie jest opowieść o karierze
Syn Cyndi Lauper to potwór? Wstrząsające relacje ofiary
Syn Cyndi Lauper to potwór? Wstrząsające relacje ofiary
Córka Chrisa Cornella o zdrowiu psychicznym. "Uratowało mi to życie"
Córka Chrisa Cornella o zdrowiu psychicznym. "Uratowało mi to życie"
Jedna z najważniejszych artystek w Polsce. Kasten w Zachęcie
Jedna z najważniejszych artystek w Polsce. Kasten w Zachęcie
Warsaw Music Festival 2026. Trzy dni, trzy światy muzyki i imponujący line-up
Warsaw Music Festival 2026. Trzy dni, trzy światy muzyki i imponujący line-up
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀