Wyjątkowe wydarzenie. Do Polski przyjechały gwiazdy z całego świata
14 listopada w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu rozpoczęła się 22. edycja Jazztopad Festival. Bez wątpienia święto dla miłośników jazzu, ale nie tylko. Podczas występu pierwszej gwiazdy festiwalu było miejsce dla bluesa, muzyki soul i gospel, dla zachodnioafrykańskich polirytmii i muzyki afrokaraibskiej.
W tym roku gwiazdą inaugurującego koncertu Jazztopad Festival był David Murray Quartet. W skład zespołu wchodzi David Murray - saksofon tenorowy i basowy, Marta Sanchez - fortepian, Luke Stewart – kontrabas oraz Chris Beck – perkusja. Razem z nimi występuje także wokalistka Francesca Cinelli.
Dla osób mniej wtajemniczonych dodajmy, że David Murray jest jedną z największych żyjących legend jazzu, jednym z najważniejszych przedstawicieli nurtu New Black Music, który wypłynął na fali awangardy freejazzowej lat 70. i jednym z najważniejszych saksofonistów na świecie. Murray jest także laureatem nagrody Grammy. Bez wątpienia każdy jego koncert jest dużym wydarzeniem muzycznym.
Sara Dragan jest światowej klasy skrzypaczką. "Rodzice nie chcieli, bym szła w tę stronę"
David Murray w swojej twórczości wielokrotnie zwracał się w stronę tradycji czarnej muzyki, do źródeł bluesa, gospel, a także swingu. Teraz sam jest źródłem, inspiracją dla innych muzyków. "Nie muszę już koniecznie grać standardów. Staram się tworzyć własne standardy. To właśnie dlatego piszę utwory, żeby stworzyć mój własny muzyczny świat" – uważa Murray, który jeszcze przed koncertem w foyer spotkał się z widzami.
Muzyka jazzowa kojarzy się z zasnutym papierosowym dymem klubem gdzieś w Nowym Orleanie albo w Nowym Jorku, który stał się "drugim domem" jazzu. Scena Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu też spowita była dymem, choć bezwonnym i zapewne nieszkodliwym dla zdrowia. Na jej środku, podświetlone przez lampy punktowe, na artystów czekały cztery instrumenty: saksofon, kontrabas, perkusja i fortepian.
Gdy na scenie pojawili się artyści i usłyszeliśmy pierwsze dźwięki muzyki, od razu można było poczuć się jak w Harlemie, na 52nd Street na Manhattanie, w słynnych klubach Blue Note, Village Vanguard czy Birdland. Niepowtarzalny klimat, energia, intonacja, improwizacyjna moc porwały publiczność, która do ostatniego miejsca wypełniła liczącą ok. 1800 miejsc Salę Główną NFM.
Wrocławski występ był prawdziwym pokazem wirtuozerii, która objawiała się zarówno we wspólnym graniu, jak i w porywających "solówkach". Ogromne wrażenie robiły zwłaszcza popisy Luke’a Stewarta na kontrabasie. Gra na tym majestatycznym instrumencie potrafi zahipnotyzować widzów nie tylko dźwiękowo, ale też wizualnie. Uważa się, że te fizyczne "zmagania" z tym największym instrumentem z rodziny skrzypiec, mają erotyczny podtekst. Poza tym w jazzowych kompozycjach kontrabas nie tylko akompaniuje, ale często także staje się głównym narratorem melodii.
Znakiem rozpoznawczym kompozycji i aranżacji Davida Murraya jest upodobanie do budowania nieoczywistych i wielobarwnych harmonii oraz traktowanie tych misternych struktur z odrobiną nonszalancji. To wszystko razem czyni artystę rozpoznawalnym od pierwszej frazy, niezależnie od tego, czy wywołuje freejazzowy sztorm, czy kołysze nas w czułej balladzie.
Trudno było wyobrazić sobie bardziej imponującą inaugurację 22. edycji Jazztopad Festival. Koncert David Murray Quartet mógłby trwać w nieskończoność, przedłużany kolejnymi bisami i brawami widowni. W tym roku jazzowe dźwięki muzyki będą spadać we Wrocławiu od 14 do 23 listopada. Na wiele wydarzeń bilety zostały już wyprzedane, ale jeszcze nie na wszystkie. Szczegóły w programie festiwalu.