Jacek jest dzieckiem wielkiego miasta, mieszka tam z rodzicami i z dziadkiem. Dorośli mocno zaangażowali się w pierwszą "Solidarność”, na tyle mocno, że nad ranem 13. grudnia smutni panowie przychodzą po tatę i dziadka i gdzieś ich zabierają. Zszokowana mama próbuje się odnaleźć w postawionym na głowie świecie z milczącymi telefonami i przepustkami na autobus. Decyduje się wysłać Jacka do swojej matki, z jakichś tajemniczych, rodzinnych powodów nie odwiedzanej od lat. W małym miasteczku, w domu babci, Jacek nasłucha się magicznych opowieści i napatrzy na prawdziwe życie, zupełnie inne od dotychczasowego zaklętego trójkąta dom-szkoła-podwórko: historii o miłości, które, inaczej niż w baśniach, nie zawsze kończą się happy-endem; śmierci w jej dotykalnym wymiarze: ciała, pogrzebu i osieroconych krewnych, a nie - zniknięcia albo scen z horroru; przeżyje parę wariackich, magicznych i niebezpiecznych przygód, przejdzie próby prawdy i lojalności, i nie wszystko skończy się dobrze – jak to w życiu. W dorosłym życiu.