Rekord wszech czasów. Tak dużej oglądalności jeszcze świat nie widział
28 lutego 1983 roku w amerykańskiej telewizji miał premierę ostatni odcinek serialu "M*A*S*H*". Zgromadził on wówczas rekordową widownię, która nie została pobita przez blisko 40 lat. Dopiero niedawno Super Bowl poprawił osiągnięcie serialu, a w tym roku jeszcze bardziej wyśrubował rekordowy wynik.
W Stanach Zjednoczonych finałowy odcinek "M*A*S*H*" zgromadził przed telewizorami 125 mln widzów. Bardzo długo żaden program nie mógł się nawet zbliżyć do tego rekordowego wyniku. Dopiero na początku XXI wieku, coraz bardziej rozbudowywany medialnie finał o mistrzostwo w futbolu amerykańskim zawodowej ligi NFL, zaczął zbliżać się oglądalnością do stumilionowego pułapu, aż w końcu pobił rekord kultowego serialu.
Ile kosztuje prywatny koncert Norbiego? Podał konkretną stawkę
W tym roku transmisja Super Bowl ustanowiła nowy rekord. Choć de facto nie tyle sam mecz (w którym Seattle Seahawks pokonali New England Patriots), co 14-minutowy halftime show. W szczytowym momencie oglądało go w Stanach aż 135 milionów widzów.
Gwiazdą halftime show na Super Bowl był Bad Bunny, którego występ przyćmił mecz o mistrzostwo w futbolu amerykańskim. "Nazywam się Benito Antonio Martínez Ocasio i jeśli jestem tu dzisiaj, na Super Bowl 60, to dlatego, że nigdy, przenigdy nie przestałem w siebie wierzyć. Ty też powinieneś w siebie wierzyć. Jesteś wart więcej, niż myślisz. Zaufaj mi" — tymi słowami Bad Bunny, chłopak z Vega Baja w Portoryko, który jeszcze 10 lat temu pracował w supermarkecie, rozpoczął swój występ.
Bad Bunny zapisał się w historii jako pierwszy artysta, który wykonał cały halftime show wyłącznie po hiszpańsku na największej sportowej scenie świata. Arenie, która zamieniła się w latynoskie święto tańca, miłości i donośnym głosem przeciwko nienawiści i nietolerancji.
Występ Bad Bunny'ego nie spodobał się prezydentowi USA. "Koncert w przerwie Super Bowl jest absolutnie okropny, jeden z najgorszych w historii! Nie ma sensu, jest obrazą wielkości Ameryki i nie odzwierciedla naszych standardów sukcesu, kreatywności ani doskonałości. Nikt nie rozumie ani słowa z tego, co mówi ten facet, a taniec jest obrzydliwy, zwłaszcza dla małych dzieci, które oglądają go w całych Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Ten 'show' jest po prostu policzkiem dla naszego kraju, który każdego dnia ustanawia nowe standardy i rekordy. Nie ma nic inspirującego w tym bałaganie, jakim jest pokaz podczas przerwy w meczu, i zobaczcie, że otrzyma on świetne recenzje od fałszywych mediów, ponieważ nie mają one pojęcia, co dzieje się w PRAWDZIWYM ŚWIECIE" — napisał Donald Trump.