Jimmy Kimmel kontra Trump. "Zły prezydent, zła recenzja"
Jimmy Kimmel ostro skomentował krytykę, jaką Donald Trump wystawił występowi Bad Bunny’ego podczas Super Bowl. Prowadzący nie tylko zacytował prezydenta, ale też bezlitośnie wyśmiał konserwatywną kontrpropozycję muzyczną.
Jimmy Kimmel nie przepuścił okazji, by odnieść się do ostrej recenzji, jaką Donald Trump wystawił występowi Bad Bunny’ego podczas Super Bowl Halftime Show. W poniedziałkowym wydaniu "Jimmy Kimmel Live!" gospodarz programu w swoim stylu połączył polityczną ironię z popkulturowym komentarzem.
"Bad Bunny dostał złą recenzję od naszego złego prezydenta" - zaczął Kimmel, cytując wpis Trumpa. Prezydent uznał występ za "absolutnie okropny", "jeden z najgorszych w historii", zarzucając mu brak sensu, nieczytelność przekazu i "obrzydliwy taniec", rzekomo nieodpowiedni dla młodszej widowni. Trump stwierdził również, że show nie reprezentuje "amerykańskich standardów sukcesu, kreatywności ani doskonałości".
Krzyż oświęcimski i medal po dziadkach. "Mam szacunek do tego, skąd jestem"
Kimmel nie poprzestał na samym cytowaniu. "To mówi człowiek, który zapłacił gwieździe porno za milczenie po sesji, w której biła go własną twarzą na okładce magazynu" - skomentował, wywołując śmiech publiczności.
Na tym jednak nie koniec. Prowadzący uderzył także w konserwatywną organizację Turning Point USA, która w czasie Super Bowl zaprezentowała własną alternatywę programową - "All American Halftime Show". Zdaniem Kimmela był to przykład sytuacji, w której krytyka idzie w parze z jeszcze gorszym wykonaniem.
"Oni ciągle narzekają, że wszystko jest fatalne, a potem robią to jeszcze gorzej" – stwierdził. "I nie dość, że gorzej, to jeszcze w dżinsowych spodenkach".
Kimmel ironizował, że TPUSA mogło równie dobrze zorganizować "miskę, w której Kristi Noem strzela do swojego szczeniaka", bo program i tak nie spełnił oczekiwań. Mimo to konserwatywne media, w tym Fox News, przyjęły inicjatywę z entuzjazmem. Przedstawiciel TPUSA zapowiedział nawet, że organizacja planuje "kolejny halftime show dla kraju" w przyszłym roku.
"W przyszłym roku zobaczymy Larę Trump z cover bandem Teda Nguyena" - skwitował Kimmel. "Trzeba to zrobić dla dobra ojczyzny".