Nie zdążył przed śmiercią. Ostatnie dzieło Lyncha jednak trafi do fanów
Choć "Unrecorded Night" Davida Lyncha nigdy nie trafi na ekrany, fani poznają ostatnią wizję artysty. Córka reżysera zapowiedziała publikację scenariusza tej niedoszłej superprodukcji, której realizację uniemożliwiły pandemia oraz śmierć twórcy.
Sergio Leone nie zdążył nakręcić filmu "Leningrad: 900 dni". Davidowi Leanowi nie udało się z "Nostromo". Alfred Hitchcock nie dał rady z "The Short Night". Do tej listy niezrealizowanych projektów wielkich reżyserów można dopisać "Unrecorded Night" Davida Lyncha. Miało to być ostatnie dzieło legendarnego twórcy, ale plany pokrzyżowała najpierw pandemia COVID-19, a potem śmierć artysty. Wszystko wskazuje jednak na to, że fani dostaną szansę na zapoznanie się ze scenariuszem dzieła.
Córka reżysera Jennifer Lynch potwierdziła plan opublikowania tekstów ojca: "Ja i moje rodzeństwo prawdopodobnie opublikujemy scenariusze do 'Unrecorded Night', aby dać tym, którzy mogliby to pokochać, dostęp do projektu, którego nie udało się zrealizować. Błagam wszystkich, aby poczekali na to wydanie i nie szukali na własną rękę tego, co prawdopodobnie będzie nieautoryzowanymi wersjami i mogłoby zbrukać piękne dzieło, które stworzył Tata. Podobnie jak miliony ludzi, jesteśmy wielkimi fanami twórczości naszego ojca i chcemy, aby dzielono się nią i celebrowano ją w każdy dobry sposób. Wiemy, że istnieje takie pragnienie i czujemy potrzebę, by jak najlepiej dopełnić dary Taty" - poprosiła Jennifer we wpisie na Reddicie.
Mężczyzna w Żółci powraca. Zwiastun 4. sezonu "Stamtąd" przeraża
"Unrecorded Night" - szczegóły niezrealizowanego dzieła Davida Lyncha
W wąskim gronie, które zapoznało się ze szczegółami "Unrecorded Night", jest operator Peter Deming, który współpracował z Lynchem przy trzecim sezonie "Twin Peaks" z 2017 r. Deming w rozmowie z "The Film Stage" ujawnił, że ostatnie dzieło amerykańskiego reżysera było zaplanowane jako jeden gigantyczny film, który dopiero w postprodukcji miał zostać podzielony na wiele odcinków.
- To zdecydowanie coś zupełnie oryginalnego. To zdecydowanie nie było "Twin Peaks". Powiedziałbym, że była to zdecydowanie naprawdę interesująca… tajemnica - powiedział Deming.
"Unrecorded Night" miało być oniryczną opowieścią osadzoną w Los Angeles, łączącą wątki tworzenia filmów ze starym Hollywood. Projekt miał stanowić tematyczną kontynuację "Zagubionej autostrady", "Mulholland Drive" i "Inland Empire". W rolach głównych obsadzono Laurę Dern i Naomi Watts. Lynch z powodu problemów zdrowotnych planował reżyserować zdalnie. Wieloletnia producentka twórcy, Sabrina Sutherland, określiła ten niedoszły projekt mianem "najlepszej rzeczy, jaką Lynch kiedykolwiek zrobił". Produkcja miała powstać dla Netfliksa i była wstępnie zatwierdzona. Ruszyły nawet poszukiwania lokalizacji. Niestety, wybuch pandemii COVID-19 wstrzymał prace na czas nieokreślony, a śmierć reżysera w 2025 r. ostatecznie przekreśliła szanse na nakręcenie tego materiału.