Edyta Górniak: ludzie oduczyli się widzieć we mnie człowieka [WYWIAD]
- Zawsze siedziałam sama, bo siedzenie ze mną było karą - wspomina Edyta Górniak. W nowym dokumencie na SkyShowtime artystka wraca nie tylko do początków kariery i występów z musicalem Metro, ale też do trudnych doświadczeń z dzieciństwa.
Na platformie SkyShowtime zadebiutował film dokumentalny poświęcony Edycie Górniak. Produkcja przybliża zarówno najważniejsze momenty w karierze jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek, jak i mniej znane fragmenty jej prywatnej historii. W rozmowie z Bartoszem Sąderem dla WP Kultura artystka wraca wspomnieniami do czasu, gdy z musicalem Metro po raz pierwszy stanęła na scenie nowojorskiego Manhattanu.
Dla młodej wówczas wokalistki był to moment przełomowy. Występy w głośnej produkcji otworzyły przed nią nowe możliwości i pozwoliły zaprezentować talent przed międzynarodową publicznością. Dokument przypomina jednak nie tylko spektakularne momenty jej kariery. W filmie i towarzyszących mu rozmowach Edyta Górniak wraca również do doświadczeń z dzieciństwa, które - jak sama przyznaje - w dużej mierze ją ukształtowały.
Wokalistka opowiada o domu rodzinnym i bardzo restrykcyjnym modelu wychowania. Jak wspomina, rodzice próbowali uchronić ją przed błędami, stosując surowe zasady.
- Ja się nie gniewam na rodziców. Rozumiem, że mieli taki pomysł wychowawczy - mówi Górniak.
Artystka przyznaje też, że trudnym doświadczeniem były dla niej lata szkolne. Jak wspomina, nie czuła się akceptowana ani przez rówieśników, ani przez nauczycieli.
- Zawsze siedziałam sama, bo siedzenie ze mną było karą - podkreśla.
W dokumencie artystka otwarcie mówi o poronieniu. "Allan miałby siostrę" - wyznaje. W rozmowie z WP Kultura podkreśla, że syn o tym jeszcze nie wie. Dowie się dopiero, kiedy zobaczy film.
Dokument pokazuje więc nie tylko drogę na szczyt, lecz także doświadczenia, które poprzedziły sukces i odcisnęły piętno na późniejszym życiu artystki. Widzowie mogą zobaczyć bardziej osobistą stronę historii wokalistki, która przez lata funkcjonowała przede wszystkim jako jedna z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej.
Podczas oficjalnej premiery filmu udało się również porozmawiać z synem wokalistki, Allanem Krupą. Jak podkreśla, jego perspektywa na słynną mamę jest zupełnie inna niż ta znana publiczności.
- Edyta Górniak jest moją mamą. Nie znam Edyty Górniak gwiazdy, bo nigdy takiej w domu nie było - mówi Krupa.