SouthFest 2026. Pierwszy festiwal Hip-Hopowy na Podhalu [WIDEO]
Podhale od lat funkcjonuje w wyobraźni jako przestrzeń zatrzymana w czasie - piękna, tradycyjna, lecz kulturowo zachowawcza. SouthFest narusza ten porządek. Nie agresywnie, nie na siłę, ale wystarczająco wyraźnie, by trudno było przejść obok niego obojętnie. Hip-hopowy festiwal na stoku narciarskim w Nowym Targu to coś więcej niż ciekawostka sezonu. To próba dopisania nowego rozdziału do tożsamości regionu.
Długa Polana okazała się wyborem trafionym - symbolicznym i praktycznym zarazem. Przestrzeń, która zimą służy narciarzom, latem i wczesną wiosną może stać się miejscem spotkań kultury i muzyki. Co istotne, bez wchodzenia w konflikt z naturą czy mieszkańcami. Cisza lasu dostępna kilka kroków od sceny to luksus, którego próżno szukać na większości festiwali w Polsce.
Na scenie SouthFestu pojawili się artyści dobrze znani młodej publiczności. Główną scenę wypełnili Kaz Bałagane, Wac Toja, Kizo, Jan Rapowanie, Lubin, Blaki Seletah oraz Avi - reprezentanci różnych estetyk współczesnego rapu, od melodyjnych numerów po bardziej klasyczne formy. Uzupełnieniem koncertów była scena DJ-ska zlokalizowana w strefie gastronomicznej, gdzie grali młodzi twórcy związani z ekipą Friza, dbając o to, by muzyka nie kończyła się wraz z ostatnim występem głównego programu.