"Jestem opłaconym dziennikarzem". Rynsztokowa debata o "Lalce"
W najnowszym materiale Bartosz Sąder rozprawia się z zarzutami, które coraz częściej pojawiają się przy pozytywnych recenzjach i opiniach dziennikarzy. "Jestem opłaconym dziennikarzem. Zapłaciła mi sanah, zapłacił mi Netflix, zapłaciła Katarzyna Grochola" - mówi z ironią, odnosząc się do komentarzy sugerujących, że za pochwałę artysty czy produkcji musi stać finansowa korzyść. Jak podkreśla, gdyby rzeczywiście otrzymał pieniądze za swoje opinie, musiałby to ujawnić.
B. Sąder