Święto tańca czy wiec wyborczy? Burzliwy start karnawału
Tegoroczny karnawał w Rio de Janeiro rozpoczął się od mocnego, politycznego akcentu, który podzielił brazylijską opinię publiczną. Debiutująca w elitarnej grupie szkoła samby Academicos de Niterói poświęciła swój występ historii życia urzędującego prezydenta, Luiza Inácio Luli da Silvy. Hołd dla polityka wywołał natychmiastową reakcję prawicowej opozycji, która oskarżyła organizatorów o prowadzenie nielegalnej, przedwczesnej kampanii wyborczej. Więcej w materiale wideo.
Przejazd szkoły Academicos de Niterói obfitował w wyraziste, a momentami kontrowersyjne symbole. Tłumy zgromadzone na trybunach mogły oglądać gigantyczną rzeźbę Luli, jego robotyczny wizerunek oraz alegorię klauna uwięzionego za kratami. Szczególną uwagę przykuła satyra geopolityczna - tancerze przebrani za Myszkę Miki nosili czapki z hasłem "Make America Great Again".
Polityczny manifest na karnawale w Rio
Dyrektor artystyczny szkoły bronił koncepcji występu. Tłumaczył, że celem było ukazanie "rewolucji społecznej" i obrony praw pracowniczych z perspektywy chłopca, który wbrew przeciwnościom losu został głową państwa. Noc otwarcia nie ograniczyła się jednak wyłącznie do polityki. Szkoła Imperatriz Leopoldinense postawiła na uniwersalny przekaz kulturowy i poświęciła przejazd legendzie muzyki, Neyowi Matogrosso. Obejrzyjcie wideo, żeby dowiedzieć się więcej.