Polacy honorowo w Goeteborgu

Obraz
Źródło zdjęć: © Inne

Z fanfarami i fajerwerkami otwarto wczoraj w Göteborgu największe w Skandynawii targi książki - Bok & Bibliotek.

Dwa tematy zdominowały tegoroczną imprezę: książka popularnonaukowa i literatura polska.

O polskich książkach i działaniach promocyjnych podejmowanych dla ich popularyzacji mówił minister kultury Waldemar Dąbrowski. Ale największe brawa zebrał Ryszard Kapuściński, szczególnie wtedy, gdy w kontekście wartości, które niesie książka, ironicznie wyraził się o możliwościach telewizji.

- Łacińskie przysłowie powiada: "Habent sua fata libelli" - książki mają swoje losy. Ale możemy dodać, że mają też swoją duszę, swoją wrażliwość. Chcą być dostrzeżone, chcą się podobać i być potrzebne. Książka stoi na półce nieruchoma, ale gdy ją weźmiemy do ręki - ożywia się, wchodzi z nami w dialog, chce nam coś powiedzieć.

W ciągu jednego wieczoru podróżujemy z Odyseuszem na Itakę, uczestniczymy w wyprawie Kolumba, odwiedzamy salon madame Bovary i przeżywamy "Inferno" Strindberga. Surfowanie pilotem telewizyjnym po kanałach jest tylko odtworzeniem tych możliwości, których całą pełnię stwarza od lat półka z książkami.

Targi Książki w Göteborgu mają niedługą, bo zaledwie 19-letnią historię, za to ich rozmach jest ogromny. Organizatorzy z dumą podkreślają, że w tym roku może zostać pobity zeszłoroczny rekord frekwencji, kiedy to targi odwiedziło 108 tys. osób.

Impreza komercyjnym ma ogromny program literacki. W ciągu czterech dni odbędzie się ponad 500 seminariów z udziałem autorów z 54 państw. W sumie wystąpi tu ponad 800 pisarzy, w tym takie gwiazdy, jak: Imre Kertesz, Paulo Coelho, Margaret Atwood. Miło nam, że w tej światowej pisarskiej pierwszej lidze mamy tak wielu swoich reprezentantów.

Z dużym zainteresowaniem oczekiwane są spotkania z Hanną Krall i Adamem Zagajewskim. To ostatnie zatytułowane jest znacząco: "Lwów - Kraków - Paris - Texas - Kraków". W porównaniu z anonsowanym przez stronę polską - gościa honorowego targów - programem zaszły niewielkie zmiany.

Nie przybędzie Ida Fink, a szkoda, bo właśnie ukazała się tu jej książka, Resan. Siła wyższa, pisarka złamała nogę. Nie będzie też Janusza Głowackiego, choć - zdaje się - wszystkie członki ma w całości.

Ale jest Olga Tokarczuk i Andrzej Stasiuk, który występuje w podwójnej roli, bo i jako wystawca. Wydawnictwo Czarne przywiozło tu bowiem, poza książkami, wystawę Świat. Fotografie dzieci z Jasionki i Krzywej.

Na polskim stoisku zwracają uwagę wyeksponowane książki naszych noblistów: Szymborskiej i Miłosza, a także albumy i bibliofilskie pozycje artystyczne. Ale najważniejszą publikacją będzie pewnie przygotowany przez krakowski oddział Instytutu Adama Mickiewicza materiał _****Polsk litteratur_**Polsk litteratur, prezentujący to wszystko, co w naszej literaturze jest najlepszego**.

Targi potrwają do niedzieli, 28 września.
* Oficjalna strona Targów*.

Źródło artykułu: Rzeczpospolita
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY